Recenzje

„Making a Murderer” – wyrok jest dopiero początkiem…

By 23 grudnia 2018 2 komentarze

Nic dwa razy się nie zdarza?

Jaka jest szansa, że traficie w swoim życiu do więzienia?
Duża, może nie zdajemy sobie z tego sprawy, mimo to każdego dnia wychodząc z domu może stać się coś nieprzewidzianego, co Nas zaprowadzi za kraty.

Jaka jest szansa, że traficie w swoim życiu do więzienia będąc niewinnym?
Jak pokazują ostatnie sprawy o których głośno w mediach, jak choćby ta Tomka Komendy. Jest to również możliwe. Za pewne już nie tak oczywiste i raczej się nie zdarzy, gdzie słowo „raczej” jest kluczowe.

Jaka jest szansa, że traficie w swoim życiu do więzienia będąc niewinnym, odsiedzicie kilkanaście lat. Następnie Was uniewinnią, by za chwilę znowu aresztować i skazać na kilkadziesiąt lat, lecz tym razem również jesteście niewinni?
Chciałoby się powiedzieć, że nie ma takiej możliwości. Jednak gdy Wy czytacie ten tekst gdzieś w USA jest człowiek który właśnie po raz drugi odsiaduje mocno wątpliwy wyrok.

Laura Ricciardi i Moira Demos

Pierwszy raz z historią spotkałem się w 2017 roku. Jeden z tysięcy seriali dostępnych na platformie Netflixa, od dłuższego czasu przewijał się w mojej bibliotece tych „do obejrzenia”. W końcu odpaliłem w pewien sobotni, ponury dzień. Mogę śmiało powiedzieć, że o większości obejrzanych seriali zapominam w dwa dni. Są fajne, przyjemnie się ogląda, ale nawet taki „El Chapo” gdy wyszedł kolejny sezon, musiałem odpalić ostatni odcinek poprzedniego, bo kompletnie nie pamiętałem, jak się sprawy miały. Dokument „Making o murderer” jest tak szokującą historią, że nawet dziś ponad rok od obejrzenia pierwszego sezonu, czuje jakbym oglądał go wczoraj.

O historii Stevena Avery’ego, nigdy byśmy zapewne nie usłyszeli, gdyby nie dwie kobiety i jeden artykuł. Jest rok 2005, Laura Ricciardi i Moira Demos, dwie dziennikarki które specjalizują się w wykrywaniu nieprawidłowości amerykańskiego systemu sądowniczego, właśnie szukają jakiegoś ciekawego tematu, do ich kolejnego dokumentu. Nie mają na koncie, spektakularnych sukcesów – jak dotąd.

W ich ręce trafia świeże wydanie „New York Times”, w którym jest artykuł o brutalnym gwałcie i zabójstwie w mieście Manitowoc w stanie Wisconsin. Podejrzany: Steven Avery.
Trafiają też drugi artykuł o tym, że dwa lata temu po odsiedzeniu 18 lat więzienia, wypuszczono człowieka który okazał się niewinny. Znowu Steven Avery. Jest tam tez wzmianka, iż będzie się domagał odszkodowania w wysokości 36 mln dolarów. Chwila, chwila, o co tu chodzi?

Sprawa na tyle zainteresowała Laure i Moire, że bez zastanowienia wysyłają list do rodziny Averych i już po kilkunastu dniach lądują w Wisconsin.

Następne dwa lata, spedzają na czytaniu tysięcy stron akt sądowych, setkach godzin rozmów ze Stevenem, będącym z powrotem w więzieniu oraz jego rodziną. Nerwy i wielka niepewność co się wydarzy, bo tu już nie chodziło tylko o fajny reportaż, ale przede wszystkim, o życie prawdopodobnie niewinnego człowieka.
700 godzin nagrań to efekt ich pracy. Wracają do Nowego Yorku aby znaleźć fundusze na realizację projektu oraz wydawcę ich materiałów. Większość telewizji odmawia, nawet stacja HBO mówi nie. Udaje się dopiero w 2013 roku, na wydanie dokumentu godzi się Netflix.
Serial dokumentalny trafia na platformę pod koniec 2015r.

10 godzinny materiał był kręcony w sumie blisko 10 lat, wywołał prawdziwą sensację.

Wróćmy do początku

Pierwsze trzy godziny dokumenty opowiadają Nam o młodym Stevenie. Jako dziecko miał problemy w szkole, ledwo przechodził do kolejnej klasy a nauka nie była jego mocną stroną.
Mając 18 lat trafił do aresztu na 10 miesięcy za włamanie do pobliskiego baru. Niedługo po wyjsciu na wolność znów rozrabia i ponownie trafia za kraty, tym razem za znęcanie się nad kotem. Jak każdy nastolatek miał głupie pomysły dodatkowo wpadł w nie najlepsze towarzystwo.

W wieku 20 lat bierze ślub i dość szybko pojawiają się dzieci. Jest dobrym mężem i ojcem, prowadzi spokojne życie pracując w rodzinnej firmie Averych, zajmującej się sprzedażą części samochodowych oraz złomowaniem pojazdów.

Poczatkowo autorzy dokumentu naswietlają Nam również, historię z czerwca 1985 roku, kiedy to zostaje brutalnie zgwałcona i pobita kobieta na plaży w pobliżu jeziora Michigan. Ta kobieta to Penny Beerntsen, była znana w okolicy, sporo udzielała się publicznie, należała do znanej rodziny.

Opisała sprawcę bardzo pobieżnie: blond włosy i broda, nic wiecej nie byla w stanie powiedzieć. Śledczy od razu przypisują winę Stevenowi, portret pamięciowy wykonany przez policjanta powstaje na podstawie zdjęć z akt sądowych gdy Stevie siedział w areszcie kilka lat wcześniej. Wiec policjanci rysujac go już wiedzieli kim jest poszukiwany.

Niedlugo później Steve zatrzymany zostaje wraz z innymi podejrzanymi. Nie przyznaje się do winy i ma dość mocne alibi – był w oddalonym o 70 km miasteczku na zakupach. Tą wersje potwierdza 16 innych osób, jednak pokrzywdzona Penny przy delikatnych sugestiach policji wskazuje Stevena na okazaniu jako sprawcę gwałtu.

Oskarżony Steven Avery mimo braku dowodów, opierając się jedynie na zeznaniach pokrzywdzonej, zostaje skazany na 32 lata więzienia, za gwałt oraz próbę morderstwa.

Życie Stevena zamienia sie w horror, chłopak załamuje się psychicznie po takim wyroku. Odchodzi żona z dziećmi, odwracają się od niego znajomi, a rodzina popada w długi.

Po odsiedzeniu 16 z zasądzonych 32 lat w stanowym więzieniu, następuje przełom w sprawie. W 2001 roku sprawą zajmuje się organizacja „Projekt Niewinność” i dzięki rozwojowi technologii, przeprowadzone zostaje badanie DNA. Wyniki jest zdumiewający, materiał genetyczny należy do innego człowieka i Steven nie ma z tą sprawą nic wspólnego…

Wolność i odszkodowanie

Avery wychodzi z więzienia w 2003 roku, już jako celebryta. Spotyka się z wysoko postawionymi politykami, udziela wywiadów czy pojawia się w telewizji. Jest osoba rozpoznawalna i nie schodzi z czolowek gazet. Sprawa staje się bardzo medialna, bo ciężko przejść obojetnie obok historii człowieka który odsiedział 18 lat nie mając związku ze sprawą.

Poszkodowany zapowiada rozpoczęcie walki o odszkodowanie. Kwota o jaką zamierza walczyć to 18 mln dolarów zadośćuczynienia plus 18 mln dolarów licząc za każdy rok z osobna, w sumie 36 mln dolarów.
Dość istotną informacją mającą wpływ, na to co wydarzy się wkrótce pewien istotny fakt.

Otóż w USA jeśli zostanie podczas procesu o odszkodowanie udowodnione, że oskarzyciele celowo skazali człowieka na więzienie, mając przy tym uzasadnione wątpliwości, sąd przyznając kwotę odszkodowania nakazuje ściągniecie jej w pierwszej kolejności z tych którzy się do tego przyczynili.
Okazuje się bowiem, że już w 1995 roku, czyli osiem lat wcześniej pewien detektyw z sąsiedniego hrabstwa informuje policję, że Avery jest niewinny, gdyż zatrzymany przez Nich człowiek skazany za przestepstwa seksualne przyznał się również do tego gwałtu. Mimo to policja ignoruje te informacje i nie informuje o tym fakcie zadnych służb. Biuro szeryfa i prokuratura zdają sie wtedy już wiedzieć, iż są w poważnych tarapatach.

Zaginięcie Teresy Halbach

Tak spędzamy ponad 3 godziny przy pierwszych odcinkach „Making a murderer” ciekawy serial, oglądamy z zaciekawieniem i zaszokowaniem zadając sobie podświadomie pytanie: Jak to możliwe !?

I wtedy serial wali Nas w twarz, niczym Mike Tyson prawym sierpowym.

Okazuje się, że tak naprawdę to co do tej pory obejrzeliśmy, to delikatny prolog i wstep do dalszej historii, a kłopoty Stevena dopiero mają się zacząć.

31 październik 2005 rok, w mieście Manitowoc zaginęła fotografka lokalnej gazety ogłoszeniowej Teresa Halbach, ostatni raz widziana była w okolicy gdzie, znajduje się firma Averych i przyczepa kempingowa w której mieszka… Steven.

Teresa często odwiedzała tą rodzinę aby wykonać zdjęcia samochodów na sprzedaż które chcieli ogłosić w gazecie. Poruszała się zieloną Toyotą Rav 4.

Stevena nikt (po za policją) nie brał pod uwagę gdy informacja o Teresie ujrzała światło dzienne, jako tego który ma coś wspólnego z tą sprawą. Po co facet którego właśnie uniewinnili i za moment otrzyma gigantyczne odszkodowanie miałby mieszać się w kolejne tarapaty.

Steven tłumaczył dziennikarzom, że policja się na niego uwzięła i nie chcą mu odpuścić. Nie ma z tą sprawą nic wspólnego i czuje się pokrzywdzony, że ktoś w ogóle łączy go z zaginięciem Teresy Halbach.

I nagle szok. Zostaje odnaleziona Toyota Rav 4 zaginionej, ze śladami krwi wewnątrz. Problem w tym, że auto odnaleziono na złomowisku Averych…

 

2 komentarze

Leave a Reply