Gramy!Lifestyle

Google Stadia – Netflix of gaming?

Kilka dni temu odbyło się co roczne Game Developers Conference. Jest to impreza na której spotykają się najwięksi producenci gier video. Takie eventy zazwyczaj obfitują w prezentacje najnowszych osiągnięć w branży pod kątem programowania, grafiki i dźwięku jak również możemy otrzymać garść informacji w jakim kierunku branża będzie kierowana w najbliższych miesiącach czy latach.

Tegoroczna GDC może zostać uznana za przełomową i być wspominaną przez najbliższe kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat za punkt zwrotny w gamingu. Wszystko to za sprawą giganta z Kalifornii – Google. Firma zaprezentowała to, o czym mówi się od co najmniej 3 lat i co może zrewolucjonizować rynek gier video i wytyczyć nowe standardy pod kątem hardware.

Google Stadia – bo tak nazywa się nowa platforma, będzie to usługa strumieniowania gier do przeglądarki. Oznacza to mniej więcej tyle, że dziś aby zagrać w ulubione gry musimy zakupić sprzęt w postaci PC lub konsoli. Google pokazało, że już niedługo aby grać w najnowsze produkcje wystarczy Nam jedynie TV, smartphone lub tablet i przeglądarka Google Chrome czyli to co wszyscy już mamy i dzięki czemu czytacie ten tekst.
Amerykanie obiecują, iż będziemy mogli zagrać we wszystkie najnowsze gry nawet w jakości  4K, pod warunkiem, że Nasze łącze internetowe to stabilne 25 megabitów na sekundę lub więcej.

Usługa jest o tyle ciekawa, że nie ważne na jakim urządzeniu zakończymy grę, zapis stanu pozostanie w chmurze i możemy kontynuować na dowolnym innym urządzeniu nie zależnie od miejsca w jakim się znajdziemy, jedynym ograniczeniem może być prędkość łącza.

Fajną informacją jest również to, że do grania będziemy mogli używać znanych nam kontrolerów z Xboxa czy Playstation, a jeśli nie posiadaliśmy do tej pory konsoli to Google zaprojektowało autorski pad do gry który również został zaprezentowany na targach, a wygląda tak:

Na konferencji mogliśmy zobaczyć jak działa usługa na przykładzie gry „DOOM Ethernal”, a więc najnowszej bardzo dynamicznej i wymagającej produkcji studia id Software. Gracze którzy mieli szczęście wypróbować platformę zauważali, że mankamentem były delikatnie wyczuwane lagi jednak warto wspomnieć, iż usługa dopiero raczkuje i z każdym miesiącem będzie udoskonalana.

Nie do końca wiadomo na jakiej zasadzie będziemy korzystać z Stadii, i jaka będzie ewentualna opłata za korzystanie z niej. Myślę, że będzie to znakomita alternatywa dla tych którzy nie są zwolennikami konsol, jak również tych których nie stać na upgrade swoich pecetów do wymagań najnowszych produkcji.

Platforma na początek pojawi się w USA oraz w kilku krajach europejskich. Na liście nie ma niestety Polski jednak myślę, że jesteśmy na tyle dużym rynkiem, że można oczekiwać jej również nad Wisłą.

 

Leave a Reply